Zakładki Book Darts

Kto nas poznał, doskonale wie, że czasami cierpimy na chorobę natręctw. Objawia się to tym, że wszystkie kartki w zeszycie muszą mieć idealną kratkę, bądź linie, szycie w piórniku musi być dopracowane, a taśmy mt lub też naklejki w kalendarzu muszą być równo przyklejone (po prostu muszą! ;)). Dlatego wyobraźcie sobie frustrację, kiedy w jesienne wieczory, gdy słychać krople deszczu spadające na szybę, uciekamy do swoich ulubionych kątów, wyposażeni w ciepły koc, gorącą herbatę i ulubioną książkę, przerywamy czytanie i chcemy zaznaczyć miejsce, w którym skończyliśmy, ale wszystkie zakładki nam po prostu nie odpowiadają. Są za duże, często psują strony, lub też się gubią, bo są za małe. Po wielu próbach znalezienia tej właściwej, trafiliśmy na Book Darts.

Te niepozorne listki metalu zdecydowanie przypadły nam do gustu! Są niewiarygodnie cienkie, jak kartka papieru, dyskretne i bardzo poręczne.  Największą zaletą jest to, że w żaden sposób nie niszczą papieru. Można używać kilu jednocześnie, a książka nadal wygląda estetycznie.

Wynalazcą  zakładek Book Darts jest nauczyciel Bob Williams, który wraz ze swoją żoną Jeanette stworzył je na potrzeby własnych uczniów, aby ułatwić im organizację notatek i jednocześnie wydłużyć życie książek. Chciał aby uczniowie mogli dzielić się swoimi odkryciami w czasie czytania, jednocześnie nie niszcząc książek ołówkiem czy pisakiem.

                                                       

Na początku stworzenie jednej zakładki wymagało aż pięciu ruchów przy użyciu trzech narzędzi. Wszystko było wykonywane ręcznie w piwnicy ich domu w Oregonie. Zakładki zrobiły furorę i wkrótce wielu zadowolonych rodziców zwracało się do Boba z prośbą o więcej zakładek. W okresie świąt Bożego Narodzenia, zainteresowanie było tak ogromne, że piwnica nie była wystarczająca.

Nic więc dziwnego, że zakładki Book Darts zyskały rzeszę fanów na całym świecie. Wykonane są z metalu w kolorze mosiądzu, stali nierdzewnej i bronzu. Bardzo oryginalnym rozwiązaniem jest ich zakończenie w kształcie trójkąta, który bezpośrednio wskazuje ważne miejsce.

Poeta i zdobywca nagrody Pulitzera, Henry Splawn Taylor, zapytany o zakładki Book Darts, powiedział:

„Na samym początku pomyślałem, że są głupie – nie mogłem zrozumieć na czym polega ich zastosowanie – ale później gdy zacząłem ich używać, przy tłumaczeniu greckich dramatów, nagle potrzebowałem ich coraz więcej. Przy tłumaczeniu Elektry zużyłem 20 kg zakładek!”

A co Wy myślicie o zakładkach Book Darts? 🙂

Book Darts Zestaw 12 szt.

Book Darts Zestaw 18 szt.

Book Darts w puszce 30szt.  

 

Blackwing Vol.1

W 1970 roku wiele osób miało wpływ na rozwój nurtu muzycznego Outlaw Country, ale chyba żaden nie był ważniejszy niż legendarny gawędziarz Guy Clark. On i jego żona Susanna otworzyli w Nashville dom dla pokoleń przełomowych artystów, dając im przestrzeń do tworzenia utworów, które w ostateczności zburzyły mur zbudowany przez główny nurt muzyki country.

Old No. 1 to tytuł debiutanckiego albumu Guy’a, który jest postrzegany jako jeden z najbardziej wpływowych jaki kiedykolwiek powstał. Bogaty w poetyckie mistrzostwo i nadzwyczajne usposobienie, wprowadza nową jakość pisania piosenek wypełnionych autentycznością i prawdą. Guy’owi nigdy nie zależało na łatwym zdobyciu sławy. Wolał zapisywać swoje własne myśli i nagrywać dźwięki instrumentów akustycznych, co pozwoliło na utrzymanie historii piosenki w centrum uwagi. W efekcie, wielu znakomitych muzyków marzyło o nagrywaniu jego piosenek.  Ogromnym fanem Guy’a Clarka był Bob Dylan, który nazwał go swoim ulubionym autorem piosenek.

Blackwing 1 to ukłon w stronę Guy’a Clarka i jego doskonale niedoskonałego stylu. Blackwing 1 to pierwszy okrągły ołówek (ulubiony kształt Guy’a) posiadający matowe, szare wykończenie, przez które można dostrzec słoje drewna. Cechą charakterystyczną ołówków Blackiwng 1 to granatowa gumka, która nawiązuje do ulubionej niebieskiej koszuli Guy’a, którą nosił, i o której z dumą pisał w swoich piosenkach. Ołówki Blackwing 1 posiadają średniej twardości grafit. Guy znany był z tego, że zapisuje teksty swoich piosenek na papierze milimetrowym, dlatego, zdaniem artysty, ważne jest, aby każda litera znajdowała się w odpowiednim miejscu. Aby tak się stało, grafit nie może być być ani za twardy, ani za miękki.

 

 

Wszyscy fani perfekcyjnie niedoskonałego stylu mogą znaleźć limitowaną edycję ołówków Blackwing 1 tutaj.

 

Przegląd kalendarzy 2018 – Hobonichi Techo Planner

Pamiętamy kiedy po raz pierwszy, dokładnie trzy lata temu, kalendarz Hobonichi wpadł w nasze ręce. Oczywiście, były piski, okrzyki radości, chwile pozytywnego zdziwienia, i momenty, w których zastanawialiśmy się jak on dokładnie działa 😉

Ale to co nas najbardziej urzekło to niebywała precyzja z jaką kalendarz został dopracowany. Wszystko, począwszy od okładki, papieru, druku i szycia jest na tip top!

Kalendarz Hobonichi to angielska wersja japońskiego Hobonichi Techo, który skradł serca Japończyków w 2001 roku. Od tamtego czasu jest niekwestionowanym numerem jeden pośród kalendarzy. Zdecydowanie można powiedzieć, że jest to niewielki kalendarz dla wielkich potrzeb.

Wersja angielska została stworzona we współpracy ze słynną japońską projektantką i właścicielką firmy Art.&Science, Sonyą Park.

Kalendarz dostępny jest w formacie A6, posiada aż 450 stron i waży zaledwie 205 gramów. Zdarzały się nam niedowiarki, które dzielnie liczyły strona po stronie czy jest to możliwe, aby tak malutki kalendarz miał tyle stron. Cały sekret tkwi w jednym z najlepszych papierów na świecie – Tomoe River, który został wykorzystany w tworzeniu kalendarza. Gramatura papieru Tomoe River to 52g/m2. Dla przykładu, jedna kartka papieru Tomoe River waży tyle, co 1/3 zwykłej kartki A4. Dokładnie taki papier był wykorzystywany do druku słowników i Biblii. Przy swojej delikatności jest bardzo wytrzymały, idealny do pisania piórem. Co ważne, kalendarz otwiera się na płasko w dowolnym miejscu.


Hobonichi na pierwszych stronach posiada kalendarz w układzie miesięcznym, a kolejne strony to kalendarz dzienny z wydrukowanymi godzinami, gdzie jedna strona to jeden dzień. Wszystkie strony są w czarną kratkę, którą tworzą malutkie kropeczki. Przy takim układzie w łatwy sposób można zaplanować dzień, a także robić notatki. Na wszystko znajdzie się odpowiednia ilość miejsca. Co więcej, każda strona na samym dole posiada cytat wybrany z magazynu Hobo Nikkan Itoi Shinbun. Zdarzają się cytaty humorystyczne, ale i te wzruszające, skłaniające do przemyśleń.

Hobonichi to produkt dla tych, którzy cenią sobie najwyższą jakość, kompaktowość, ale także są gadżeciarzami. Wszystko dlatego, że każdy kalendarz posiada swój numer seryjny, co sprawia, że jest on jeszcze bardziej wyjątkowy. Kolejną cechą charakterystyczną, jest to, że każdego roku na ostatnich stronach kalendarza znajdziemy informacje na temat Japonii i Japończyków, każdego roku inne. Jaki temat wybiorą projektanci, tego dowiadujemy się dopiero na jesień.  Była już kuchnia Japońska, fauna i flora, wierzenia i tradycje, a w tym roku będziemy mogli przeczytać na temat historii Japonii, świąt a także poznamy japońskie baśnie.

Kalendarze Hobonichi są dostępne w wersji z okładką, które również co roku się zmieniają. Możemy wybierać okładki spośród sześciu wyjątkowych połączeń kolorystycznych. Są wykonane z miękkiego, bardzo wytrzymałego poliestru. Posiadają dwie zakładki, dwa uchwyty na długopis i wiele kieszonek w różnych rozmiarach, gdzie możemy przechowywać ważne notatki, paragony czy bilety.

Hobonichi to produkt unikalny. Klasa sama w sobie. Elegancja i prostota. Na pewno nie znajdziemy nigdzie drugiego takiego samego, czy nawet podobnego pod względem wizualnym jak i jakościowym. Słyszeliśmy nieraz, że użytkownicy wybierają Hobonichi, dlatego, że pomimo swoich niepozornych rozmiarów pozostawia niesamowitą dowolność i sprawia, że prowadzenie kalendarza staje się prawdziwą przyjemnością, a chyba o to chodzi w tym całym zabieganym szaleństwie dnia codziennego 😉

Hobonichi w skrócie:

– kalendarz miesięczny i dzienny
– format A6
– aż 450 stron genialnego papieru Tomoe River
– wytrzymała okładka
– kompaktowość
– każdego roku inna wersja
– numer seryjny
– cytaty na każdej stronie i informacje na temat Japonii
– kalendarz z unikalną okładką

UWAGA: Hobonichi występuje w wersji angielskojęzycznej.

Aby zobaczyć produkt w naszym sklepie kliknij tutaj.

 

Przegląd kalendarzy 2018 – Traveler’s Notebook

Z racji tego, że notatnik Traveler’s Notebook w bardzo krótkim czasie stał się produktem kultowym, a nawet obiektem pożądania, nie mogło go zabraknąć w naszym cyklu przeglądu kalendarzy. Ponieważ dla nas, Traveler’s Notebook to coś więcej niż notatnik…

Jeżeli więc zastanawiacie się nad jego zakupem, warto rozważyć opcję z kalendarzem. Cechą charakterystyczną notatnika jest 2 milimetrowa okładka z surowej skóry cielęcej, która została wykonana ręcznie przez lokalnych rzemieślników w Chaing Mai w Tailandii. Jej sekretem jest surowość skóry, która z czasem pięknie się starzeje i nabiera patyny. Okładki są dostępne w trzech kolorach: camel, brązowym i czarnym. Widzieliśmy całkiem sporo okładek, ale nigdy dwóch takich samych, ponieważ każda inaczej nabiera charakteru a wpływa na to środowisko i użytkowanie.  😉

Okładki dostępne są w dwóch rozmiarach – regularnym (220x120x10 mm) oraz Passport Size (134x98x10 mm), mimo to wybór wcale nie jest prosty. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Jedni preferują duży, inni mały, a jeszcze inni używają obydwóch.

Jeżeli chodzi o kalendarze, mamy do wyboru trzy układy: tygodniowy wertykalny, tygodniowy + memo oraz miesięczny.

We wkładzie tygodniowym wertykalnym znajdziemy strony z kalendarzem rocznym na rok 2018 i 2019, kalendarz miesięczny w układzie wertykalnym, w którym na dwóch stronach znajdują się cztery miesiące, oraz kalendarz tygodniowy wertykalny. Razem 68 stron. W zestawie otrzymujemy dwa wkłady, jeden na pierwsze 6 miesięcy i drugi na pozostałe miesiące. Ten wkład dostępny jest tylko dla dużego Traveler’sa.

Wkład  tygodniowy + memo również na pierwszych stronach posiada kalendarz roczny na rok 2018 i 2019, kalendarz miesięczny w układzie wertykalnym, gdzie cztery miesiące zajmują dwie strony, oraz kalendarz tygodniowy. W tym przypadku lewa strona kalendarza to jeden tydzień, natomiast prawa, w kratkę, to wolne miejsce na notatki. Tutaj podobnie otrzymujemy dwa wkłady, po 68 stron każdy. Wkład tygodniowy + memo dostępny jest w dwóch rozmiarach.

Ostatni wkład, miesięczny to opcja dla tych, którzy lubią mieć przejrzysty wgląd w to, co zaplanowali na cały miesiąc. Cały wkład liczy 48 stron. Jest on podzielony na kalendarz roczny na 2018 i 2019 rok, kalendarz miesięczny wertykalny (12 miesięcy na 2 stronach) oraz kalendarz miesięczny od grudnia 2017 do stycznia 2019 roku. Kalendarz miesięczny również jest dostępny w dwóch rozmiarach – Regular i Passport Size.

Który wkład wybrać? Ilu użytkowników, tyle zdań. Najważniejsze, żeby zastanowić się do jakich celów będzie nam on potrzebny. Jeżeli lubimy widzieć jak rozplanowaliśmy sobie tydzień, godzina po godzinie, najlepiej sprawdzi się tygodniowy wertykalny. Jeżeli mamy mniej zadań, a potrzebujemy dużo miejsca na stale powstające się pomysły w głowie, zdecydowanie polecamy tygodniowy + memo. Natomiast jeżeli jesteśmy aktywni, dużo podróżujemy i lubimy planować z wyprzedzeniem – idealnie odnajdzie się wkład z układem miesięcznym.

Wszystkie wkłady są wykonane z dobrze znanego już papieru MD. Co więcej, w każdym zestawie kalendarzowym są dołączone naklejki, każdego roku inne. W tym roku z motywem Traveler’s Train.

Oprócz okładki, wkładu kalendarzowego z naklejkami, w zestawie znajdziemy lniany woreczek na notatnik, oraz wymienne gumki.

Traveler’s notebook to tak naprawdę notatnik na życie. Dzięki temu, że wkłady są wymienne, a okładka z biegiem lat dojrzewa i nabiera charakteru, może nam służyć przez naprawdę długi okres czasu. Warto też podkreślić, że kalendarz Traveler’s Notebook to tylko początek przygody. W ofercie znajduje bogaty wybór wkładów, dzięki czemu możesz stworzyć swój wymarzony, niepowtarzalny notatnik, który sprosta Twoim potrzebom. Jedno jest pewne, kto raz użyje Travelers’a, nie będzie w stanie zamienić go na żaden inny notatnik.

Podsumowując, kalendarz Traveler’s Notebook łączy w sobie piękno, prostotę i minimalizm, a jego atuty to:

  • Skórzana okładka Traveler’s Notebook do wyboru w trzech kolorach
  • Wkład kalendarzowy w trzech układach
  • Notatnik na całe życie
  • Limitowane naklejki
  • Bawełniany woreczek
  • Zapasowa gumka
  • Radość użytkowania

 

Przegląd kalendarzy 2018 – kalendarze MD

Leonardo da Vinci powiedział kiedyś, że prostota jest szczytem wyrafinowania. I chyba rzeczywiście tak jest, ponieważ minimalizm daje nam przestrzeń na doświadczenie tego wszystkiego co do nas przychodzi każdego dnia, to przepis na piękne życie.

Jeżeli i wy jesteście fanami minimalizmu – kalendarze MD na pewno przypadną Wam do gustu!

Kalendarze powstały na wzór dobrze już znanych notatników MD. Łączy je dokładnie wszystko, ten sam klasyczny design, najwyższa jakość papieru i format. Kalendarze MD można podzielić na dwie grupy – te w układzie miesięcznym, oraz te w układzie dziennym.

Kalendarze w układzie miesięcznym to tak naprawdę kalendarz 2w1, ponieważ łączy w sobie planer oraz notatnik. Pod względem formatu wybór jest naprawdę szeroki, możemy wybierać pomiędzy A4, A5, A6 i Slim. W środku na pierwszych dwóch stronach znajdziemy kalendarz roczny na rok 2017 i 2018, następne 26 stron zajmuje kalendarz miesięczny. Aż 26 stron, ponieważ jeden miesiąc jest wydrukowany na dwóch stronach, od grudnia 2017 do stycznia 2019. Pozostałe 167 stron to notatnik w linie (135 stron) oraz gładki (32 strony). Kalendarz, podobnie jak notatniki, jest szyty, oprawiony w kremową okładkę wykonaną z cienkiej tekturki, a grzbiet dodatkowo wzmocniony siateczką z muślinu, do której przymocowana jest pomarańczowa, satynowa zakładka. Ogromną zaletą jest to, że kalendarze w każdym formacie rozkładają się na płasko w dowolnym miejscu, dzięki czemu komfort pisania jest jeszcze większy. Ważne jest również to, że mimo tak wielu stron, kalendarz tak naprawdę nie zajmuje dużo miejsca. Jest wyjątkowo poręczny i z łatwością zmieści się w najbardziej upchanej torbie, czy plecaku.

Jeżeli chodzi o kalendarz dzienny, jest on już trochę większy.  Posiada aż 415 stron i podobnie jak we wcześniejszym kalendarzu, znajdziemy tutaj kalendarz roczny i miesięczny. 385 stron stanowi kalendarz dzienny, w którym jedna strona odpowiada jednemu dniu. Nie znajdziemy uprzednio wydrukowanych dat, musimy je wpisywać odręcznie, co ma swoje plusy. Czasami zdarza się tak, że gdy jesteśmy na urlopie, lub podczas świąt nie notujemy tak dużo, jak w pozostałych dniach. Ciekawym rozwiązaniem jest przedzielenie stron na pół, gdzie jedna część jest w linie i posiada wydrukowane godziny od 8 do 24, a druga jest gładka. Takie rozwiązanie daje nam całkowitą dowolność organizowania sobie miejsca i w żaden sposób nie ogranicza naszej kreatywności. Ponieważ kalendarz jest znacznie grubszy, wymaga solidnej okładki – zrobionej z materiału PVC, która sprawia, że również rozkłada się na płasko a dodatkowo chroni go przed niespodziewanymi wypadkami podczas pracy (wszyscy przecież kiedyś wylaliśmy kawę na kalendarz 😉 ). Dwie satynowe zakładki w kolorze pomarańczowym i czerwonym pomogą nam zapanować nad naszymi notatkami.

Jeżeli tradycyjne kalendarze w formie notatnika nie są dla Ciebie wystarczające, ponieważ dużo pracujesz przy biurku i lubisz szybkim rzutem oka sprawdzić swoje plany, miesięczny kalendarz MD na biurko będzie dla Ciebie idealny! Posiada szeroki margines, przeznaczony do robienia notatek oraz dodatkowe cztery gładkie strony. Midori pozostawia nam dowolność w użytkowaniu. Za pomocą czerwonych sznurków możemy postawić kalendarz na biurku, lub trzymać go na płasko.

Jednak co najważniejsze, wszystkie kalendarze MD są zrobione z najlepszej jakości papieru. Jest wprost idealny do pisania piórem, nie przebija, ani nie strzępi się. Ma przyjemny dla oka kremowy kolor i szare linie. Jak już zapewne wiecie, kolor papieru i linii, bądź kratki ma ogromne znaczenie dla naszego oka. Przy zestawieniu kolorystycznym proponowanym przez Midori oko tak szybko się nie męczy, przez co szybciej przyswaja informacje. Sam sposób wytwarzania papieru MD jest niezwykle ciekawy. To prawdziwy kunszt, o którym możecie przeczytać tutaj.

Krótko mówiąc, kalendarze MD to:

  • Najlepszej jakości papier MD
  • Szeroki wybór formatów
  • Satynowa zakładka
  • Ponadczasowy, minimalistyczny design
  • Komfort użytkowania

Wszystkie produkty MD są dowodem na to, że piękno tkwi w prostocie. Jednak największa zaletą jest to, że mamy absolutną dowolność. Możemy dostosować kalendarz do naszych potrzeb, samemu stworzyć ten jeden, nasz, unikalny, ponieważ mamy świetną bazę. Jest też praktyczny aspekt, kalendarze MD to zdecydowanie jedne z najbardziej przejrzystych i czytelnych kalendarzy. Nie ma tam niepotrzebnych ‘dodatków’, które tylko zajmowałyby cenne miejsce.

Kalendarz MD w układzie miesięcznym znajdziecie klikając tutaj i tutaj, natomiast w układzie dziennym tutaj.

Monokaki

Za każdym produktem kryje się historia, którą tworzą ludzie i ich doświadczenia.

Podczas naszej ostatniej podróży do Japonii znaleźliśmy produkt, który zdecydowanie może się taką pochwalić.

Monokaki to notatnik owiany legendą. Mówi się o nim, że jest to zeszyt szyty na miarę, ponieważ powstał on na specjalne zamówienie słynnego japonskiego autora Fumio Niwy.

W roku 1939 babcia obecnego właściciela firmy spotkała się w kawiarni ze swoim dobrym znajomym Fumio Niwą. Podczas spotkania rozmawiali o lęku przed nieuchronnie zbliżającą się wojną. Fumio Niwa miał zwierzać się z obawy przed deficytem dobrego papieru do pisania. To jego słowa zainspirowały pozostałych pisarzy do stworzenia idealnego papieru, który byłby  wyjątkowo cienki, ale  jednocześnie się nie strzępił i nie przebijał. Miał to być papier wprost idealny dla osób, które piszą piórem wiecznym. Tak właśnie powstał papier Kotobukiya.

Papier bardzo szybko stał się produktem kultowym. Używali go niemal wszyscy japońscy pisarze i poeci. Mówi się, że jeżeli marzysz o zdobyciu literackiej nagrody Nobla lub nagrody Pulitzera, powinieneś zacząć pisać na tym właśnie papierze, bo to on gwarantuje zwycięstwo. Dowodem na to są Yasunari Kawabata, oraz Kenzaburo Oe, którzy otrzymali nagrody w roku 1968 oraz 1994. Natomiast inny miłośnik notatników Monokaki, Yukio Mishima do tej samej nagrody był nominowany trzykrotnie.

Okładka notatników Monokaki, która miała oddawać ducha japońskiej atmosfery, została zaprojektowana w roku 1940 przez słynną graficzkę mangi Ryo Takagi. Sama okładka jest robiona z papieru, który nazywa się Echizen-washi. Jest to tradycyjny japoński papier washi, który nieprzerwalnie od 1603 roku jest produkowany w manufakturze w Fukui.

Słowo Monokaki, które widnieje na okładce nawiązuje do historii powstania notatnika. W dosłownym tłumaczeniu oznacza ono pisarz. Również w grafice można zauważyć charakterystyczne przyrządy piśmiennicze, takie jak kałamarz, pióro, ołówek, lampę naftową. Wszystkie te symbole maja nam przypominać w jakiej sytuacji narodził się pomysł na ten notatnik i komu był on dedykowany.

Niezmiennie do dnia dzisiejszego notatniki Monokaki są wytwarzane w manufakturze w jednej z dzielnic Tokio – Asakusa. Manufaktura została założona w 1882 roku i obecnie zarządza nią rodzinę Masuya, która jest czwartym pokoleniem założycieli.

Manufaktura końcem lat 40 XX w.

Monokaki to kolejny wyjątkowy przedmiot z duszą, za którą kryje się ciekawa historia i wysoka jakość. Znajdziecie go klikając tutaj 🙂

 

Przegląd kalendarzy 2018 – Midori Pouch Diary

Wrzesień i październik to dla nas wyjątkowy okres. Kiedy za oknem robi się szaro, każdy marzy o kubku aromatycznej herbaty i ciepłym kocu. U nas jest to okres wielkiej ekscytacji i radości! Wszystko za sprawą nowości, które do nas trafiają. Z wielkim zaangażowaniem szykujemy się na kolejny rok. A wszystko za sprawą pięknych kalendarzy, które trafiają w nasze ręce.

Które lubimy najbardziej? Na to pytanie chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Lubimy wszystkie, dlatego nie ograniczamy się do jednego. Są wśród nas tacy, którzy posiadają dwa, trzy a nawet cztery kalendarze…i ze wszystkich korzystają.

Ponieważ wiemy jak ciężko jest się zdecydować na ten jeden, jedyny, który będzie nam dotrzymywał kroku przez cały najbliższy rok, postanowiliśmy zrobić cykl wpisów, z przeglądem kalendarzy na rok 2018. Każdy z przedstawionych kalendarzy znajdziecie w naszej ofercie.

Na pierwszy ogień idzie kalendarz Pouch Diary od Midori. Jest to tak naprawdę kalendarz wielofunkcyjny, idealny dla gadżeciarzy. Znajdziecie go w dwóch rozmiarach A5 i Slim. Cechą charakterystyczną tego kalendarza jest okładka wykonana z lnu lub jeansu, zapinana na skórzany paseczek z metalowym zatrzaskiem. Okładka posiada dwie kieszonki jedną zamykaną na metalowy suwak i drugą w sam raz na telefon lub tablet. Kalendarz posiada 192 strony wykonanych z  najwyższej jakości papieru MD. W formacie A5 znajdziemy aż 35 stron kalendarza  w układzie miesięcznym, reszta stron to notatnik w linie. Natomiast rozmiar Slim posiada  kalendarz w układzie rocznym, miesięcznym, tygodniowym, oraz miejsce na notatki. Pouch Diary ma wystarczająco dużo miejsca na prowadzenie dokładnego planera i notatnika w jednym. Pod tym względem spełnia oczekiwania naprawę wymagających użytkowników.

Jednak największą zaletą jest możliwość wymiany wkładu kalendarzowego. To duży komfort, gdy już pokochamy swój kalendarz do tego stopnia, że nie będziemy w stanie się z nim rozstać, i nawet kolejny rok nam nie stanie na przeszkodzie. Z doświadczenia też wiemy, że okładka dobrze znosi pranie w pralce (jedna właścicielka tak bardzo polubiła Pouch Diary, że gdy przez przypadek wylał się jej jogurt w torebce, postanowiła go w ten właśnie sposób odratować), oraz mieści kalendarze i notatniki innej marki, np. CIAK.

Kolejnym atutem jest szeroki wybór kolorystyczny okładki. Oprócz tych znajdujących się w regularnej ofercie Midori, czy czerwony, niebieski i granatowy, co roku marka zaskakuje nas nowymi odcieniami. W tym roku jest to kolor oliwkowy, niebieska oraz różowa kratka.

Podsumowując, największe zalety kalendarza Midori Pouch Diary to:

  • dwa formaty do wyboru A5  i Slim
  • 192 stron najwyższej jakości papieru MD
  • lniana lub jeansowa okładka z dwiema kieszonkami
  • dopracowane detale: metalowy zamek i skórzany paseczek
  • wymienne wkłady
  • duży wybór kolorów
  • wytrzymałość

Myślę, że Pouch Diary odnajdzie się idealnie w codziennym notowaniu, a przy tym stanie się niezastąpionym organizerem, który pomoże uporządkować paragony i bilety, czy też inne ważne informacje.

Midori Pouch Diary A5 w naszej ofercie znajdziecie klikając tutaj, natomiast w rozmiarze Slim – tutaj.

Whitelines

Whitelines to firma założona w Sztokholmie przez trójkę przyjaciół, którzy wierzą, że w każdym z nas kryje się pierwiastek wynalazcy. Próbując udowodnić swoją tezę, stworzyli nietypowy papier, który łączy tradycyjne pisanie z nowoczesnym użytkowaniem.

Koncepcja papieru Whitelines opiera się na badaniach, które udowodniły, że biała kartka papieru z wydrukowaną czarną lub niebieską linią lub kratką rozprasza nas podczas robienia notatek, lub uczenia się z nich. W przeciwieństwie do szarych kartek z linią lub kratką w kolorze białym, które spisują się znacznie lepiej. Co więcej, takie rozwiązanie polecane jest przede wszystkim osobom z dysleksją.

Twórcy Whitelines’a poszli jeszcze o krok dalej.

Wszyscy doświadczyliśmy sytuacji, w której kolega z pracy, czy uczelni prosi nas o zdjęcie ważnej notatki. Wszystkie łączy ta sama cecha: nawet te robione najlepszym aparatem, mają słabą jakość. Zdjęcie, co prawda, może i jest czytelne, ale nie jest doskonałe.

Czy można więc znaleźć cyfrowe zastosowanie do analogowego papieru? Oczywiście, że tak!

Specjalnie do notatników Whitelines została opracowana aplikacja mobilna, która umożliwia szybkie skanowanie notatek.

Podstawowym założeniem jest, aby aplikacja i papier rzeczywiście „zobaczyły” siebie nawzajem, a reszta odbywa się automatycznie. Jak to zrobić? Na każdej stronie widnieją cztery znaczniki narożne, upewnij się, aby były one widoczne na wyświetlaczu, nie ruszaj się przez chwilę, niech aplikacja uchwyci notatkę, a następnie zapisz lub udostępnij obraz swoim znajomym lub opublikuj go w sposób, jaki lubisz. Nie ma nic prostszego!

Kolejną zaletą jest możliwość przechowywania notatek na dysku w chmurze, dzięki czemu będziesz je mieć zawsze przy sobie. Natomiast kolory jakich użyłeś tworząc notatki zostają odzwierciedlone w aplikacji.

Z pewnością papier Whitelines idzie na kompromis tym, którzy z sentymentu uwielbiają pisać odręcznie, ale potrzebują notatek w wersji mobilnej.

Blackwing 73 – Twórz i dbaj

„Kosze, mapy, literatura, obrazy, fotografie, technologia, architektura, sozologia…
Ludzie osiedlają się w tym rejonie, odpowiadając na jego wspaniałość, rejestrując to co widzieli, zakładając osady i usiłując wyrazić podświadomą moc tego miejsca.”

                                                                               -Historyk Kevin Starr w Tahoe: A Visual History

Najnowsza edycja limitowana Blackwing 73 podkreśla jak ważne znaczenie ma dla nas natura i jej kruchość. Od zawsze była inspiracją do tworzenia, ale także odzwierciedlania niewyobrażalnego piękna, które może nie zachować się w takiej formie przez działalność człowieka. Właśnie te chwile, spędzone w zgodzie z naturą, wywierają na nas ogromy wpływ i kształtują nasz charakter.

Nie można w pełni zrozumieć miejsca lub żyjących w nim ludzi bez zrozumienia obrazów, literatury i pieśni stworzonych na tej ziemi. Jezioro Tahoe jest doskonałym tego przykładem. Pejzaże namalowane przez Alberta Bierstadta, fotografie zrobione przez Ansela Adamsa i plecione kosze indiańskiej artystki Dat-So-La-Lee, wszystkie te dzieła tworzą gobelin tożsamości kulturowej jeziora Tahoe. Prace niezliczonych artystów opowiadają o miejscu zachwycającym zarówno naturalnym pięknem, jak i niebezpieczną nieprzewidywalnością, które jest w odwiecznym konflikcie między światem naturalnym a cywilizacją.

W latach 60. XX w., wyniku ludzkiej ambicji błękitny kolor jeziora Tahoe zaczął zanikać, a głębokość gwałtownie spadła. Uderzające piękno jeziora, które było źródłem inspiracji dla XIX – wiecznych romantyków, zanikało. Na szczęście, dzięki szybkim wysiłkom konserwatorskim, jezioro zaczęło odzyskać niezwykłą klarowność.

Blackwing 73 upamiętnia Jezioro Tahoe i inne miejsca, które miały porównywalne znaczenie dla sztuki i społeczeństwa. Każdy ołówek posiada cechy jeziora Tahoe, czyli niebieskie wykończenie i fakturę, która naśladuje topografię jeziora. Liczba 73 nawiązuje do ostatniego pomiaru głębokości Jeziora Tahoe, które wynosiło 73 stóp.

To co charakteryzuje ołówek Blackwing 73 to srebrna końcówka, biała gumka i miękki grafit.

Sen w kulturze japońskiej

Od zawsze Japończycy przywiązują dużą wagę do symboli.

Sen, czy też marzenie senne, opiera się głównie na symbolach, które od wieków są interpretowane na różne sposoby.

W Japonii sen jest uważany za podstawę wiary, w której funkcjonuje jako narzędzie rytualne do kontaktów z sacrum. Sny dotykają nie tylko ludzi ale i bogów. Podczas snu dusza opuszcza ciało i rusza w podróż poza barierę zaświatów. W ten sposób doświadczenia senne rozwijają duchowość Japończyków.

W kulturze japońskiej szczególnie ważną rolę odgrywa pierwsza noc, a zarazem pierwszy sen w nowym roku. Ponieważ większość Japończyków hucznie świętuje noc z 31 grudnia na 1 stycznia, dlatego przyjęło się, że Hatsuyume, czyli pierwszy sen nowego roku przypada na 2 stycznia kalendarza gregoriańskiego.

Wierzy się, że dobrymi omenami w tę noc są: góra Fuji, orzeł i bakłażan. Istnieje wiele teorii, starających się wytłumaczyć dlaczego akurat te, a nie inne symbole przepowiadają szczęście i powodzenie. Jedna z nich mówi, że góra Fuji jest najwyższą górą w Japonii i symbolizuje zdrowie. Orzeł jest mądrym i silnym ptakiem, który oznacza postęp, rozwój. Natomiast słowo bakłażan w języku japońskim brzmi podobnie jak słowo ‚nasu’, którego dosłowne znaczenie to ‚osiągać coś wielkiego’.

Interpretacja snów jest bardzo ważna. Istnieją sny ostrzegawcze, prorocze, sny, które się powtarzają. Szczególne uwagę Japończycy przypisują snom o owadach. Na ich podstawie powstały obszerne leksykony o ich roli onirycznej i rytualnej, ponieważ niektóre z nich mogą symbolizować cud, nieszczęście albo sukces.

Bardzo dawno temu na dworze cesarskim powstała piękna tradycja prowadzenia kronik sennych. Dzisiaj Japończycy prowadzą senniki, ponieważ nie chcą aby cokolwiek umknęło ich uwadze, a przecież każdy symbol ma swoje znaczenie.

Jeżeli wy też chcecie prowadzić sennik, aby sprawdzić jak zmieniają się wasze sny na przestrzeni czasu i sytuacji w jakiej się znajdujecie koniecznie przeglądnijcie ofertę Midori, a wśród nich pamiętnik z sową, która oznacza szczęście.

Swoją drogą ciekawy to pomysł na prowadzenie pamiętnika snów, prawda?